No i nieuniknione, wstrętna choroba mnie dopadła, musiało wkroczyć mleko z czosnkiem, masłem i miodem. Po 3 kubku tego wstrętnego specyfiku, muszę stwierdzić że jest odrobinę lepiej. Ale to nie zmienia faktu że jedyne na co mam ochotę to nie wychodzić z łóżka. Jednak muszę się pochwalić że w tym roku wezmę udział w Jarmarku Bożonarodzeniowym, który odbędzie się w Świdnicy, będzie mnie można spotkać w jednym z domków 😀 Nie mogę się doczekać, mimo że to dopiero w grudniu, już zabieram się do pracy. I tak mimo złego samopoczucia pomalowałam kilka Aniołków w barwach typowo świątecznych, jeszcze nie polakierowane, zimno na dworze, nie będę marzła 😛 Mam dla Was jeszcze jedną nowinkę, mój najukochańszy Aniołek-Lenka, zaczyna chodzić 😀
Aniołki Świąteczne
30 września 2013 opublikował
Pingback: Małe Aniołki | Masa solna, czary mary! Zapraszam na moją stronę pełną magicznych pomysłów.